Dorota Szumna: Co istotnego wnosi szkoła katolicka do systemu polskiej oświaty?
S. Anna Telus: Szkoła katolicka z równą odpowiedzialnością podejmuje dwa podstawowe zadania szkoły: wychowanie i dydaktykę. Tym samym odpowiada na oczekiwania wielu rodziców, którzy właśnie w szkole szukają pomocy w wychowaniu swoich dzieci.
Proszę zauważyć, że liczba szkół katolickich w Polsce systematycznie wzrasta. Szkoły te nie mają problemów z rekrutacją. Zazwyczaj wszystkie miejsca są zajęte. Zatem nie tylko organy założycielskie tych szkół, ale również społeczeństwo potwierdza, że szkoły te są potrzebne. Widocznie szkoły te wnoszą coś do systemu polskiej oświaty.
Jaka intencja towarzyszyła Siostrom przy projektowaniu sieci swoich szkół?
Pragniemy, by nasi uczniowie nauczyli się rzetelnie pracować, racjonalnie myśleć, uczciwie postępować i ufać Panu Bogu. Każdy młody, inteligentny człowiek zazwyczaj wie, że wiedza zdobyta w szkole zaprocentuje w jego dalszej edukacji na studiach, a potem w życiu zawodowym. W tej dziedzinie każda dobra szkoła jest sprzymierzeńcem ucznia. Jako szkoła katolicka pragniemy również wzmocnić w uczniach tę dziedzinę, która czasem jest zapomniana, a jest to sfera życia religijnego i moralnego. Pragniemy, by nasi absolwenci nie tylko chlubili się nabytą wiedzą, ale również byli osobami mądrze myślącymi, głęboko wierzącymi, by zasady wiary i życia chrześcijańskiego oraz wierności wartościom przenosili
w swoje życie osobiste i społeczne.
Czy szkoła kierowana przez Siostry Prezentki jest szkołą „dla wszystkich”?
Jest szkołą dla wszystkich, tak jak Kościół Katolicki jest dla wszystkich. U Sióstr Prezentek kształcą się biedni i bogaci, bardzo zdolni i ci, którym nauka sprawia pewne problemy, uczniowie z wzorowym zachowaniem, a także tacy, którzy wymagają więcej troski wychowawczej. Ta wielka różnorodność kandydatów jest bogactwem naszej szkoły. Jedynym warunkiem, jaki stawiamy wszystkim uczniom, jest świadoma decyzja wyboru szkoły i wyrażenie gotowości do współpracy z nami.
Jakie są mocne strony proponowanego przez Was stylu wychowania i kształcenia młodzieży? Czy możemy w związku z tym mówić o określonym kodeksie uczniowskim?
Z pewnością mocną stroną szkoły jest integralność wychowawcza, czyli wysoki poziom kształcenia i solidne wychowanie. Gdyby szkoła katolicka nie zapewniała wysokiej jakości kształcenia, zaprzeczałaby założeniom chrześcijańskiego wychowania. Zatem nauczanie i wychowanie to dwa filary złączone ze sobą nierozerwalnie. Naszą etykietą jest to, że wymagania i cele wychowawcze odwołują się wprost do nauczania Kościoła i wieloletniej chrześcijańskiej tradycji wychowawczej, w którą wpisała się Założycielka Zgromadzenia Sługa Boża Matka Zofia Czeska. To Ona już w XVII wieku usilnie starała się, by formacja młodego człowieka obejmowała wszystkie sfery życia: duchową, emocjonalną, intelektualną i fizyczną. Ta twórcza synteza założeń i celów wychowawczych stwarza warunki, by młody człowiek dorastał do pełni człowieczeństwa. Szkoła katolicka jest uzupełnieniem pewnego braku w systemie współczesnej oświaty, który pomija wiele aspektów wychowania, zwłaszcza formację duchową i moralną.
Priorytety wychowawcze szkoły nie przesłaniają nam jednak sfery dydaktycznej. Dlatego co roku z wielką starannością przygotowujemy organizację nauczania, by uczniowie mieli jak najlepsze warunki kształcenia. Podział na grupy pod względem poziomu wiedzy i umiejętności to nasza stała szkolna praktyka, nie tylko na lekcjach języka obcego. Często tworzymy indywidualne zajęcia dla grup uczniów wybijających się w danej dziedzinie. Chętnie organizujemy zajęcia dodatkowe przygotowujące do konkursów i olimpiad oraz wyrównawcze, by dostosować tempo pracy do różnych możliwości uczniów. Taka organizacja kształcenia daje naprawdę dobre efekty.
Poważnym mankamentem funkcjonowania współczesnej szkoły jest brak efektywnego i systematycznego kontaktu z rodzicami. Jaki wypracowaliście system współpracy z rodzicami uczniów i na ile się sprawdza?
Wbrew pozorom na ogół rodzice chcą uczestniczyć w życiu szkolnym swoich dzieci i chcą wiedzieć, co się w szkole dzieje. Nasz kontakt z rodzicami rozpoczyna się przed przyjęciem ucznia do szkoły. Nie żałuję czasu na indywidualną rozmowę i poznanie oczekiwań rodziców w stosunku do szkoły. W ciągu roku szkolnego stwarzamy okazje, by rodzice nie tylko przychodzili na przewidziane zebrania, by sprawdzić postępy dziecka w nauce, ale by mieli okazję poczuć się częścią szkolnej wspólnoty. Dlatego zapraszamy rodziców do współdziałania z nami w przygotowaniu niektórych imprez szkolnych – tradycyjnie należą do nich szkolny i klasowy „opłatek”, zabawy półmetkowe i studniówkowe oraz rekolekcje dla rodziców. Większość rodziców chętnie uczestniczy w Mszach świętych organizowanych przed zebraniami rodziców. Zauważamy, że wspólnota rodziców, która zawiązuje się wokół ołtarza Jezusa Chrystusa jest również bardzo emocjonalnie związana ze szkołą.
Wasza szkoła od lat osiąga wysokie wyniki w różnego rodzaju konkursach i olimpiadach. W jaki sposób udaje Wam się łączyć indywidualną pracę z olimpijczykiem z codzienną nauczycielską krzątaniną związaną z realizacją wytycznych programowych?
Nie da się oddzielić codziennej, zwyczajnej pracy z wszystkimi uczniami od zajęć z grupą olimpijczyków. To właśnie realizując wymagania programowe, nauczyciel poznaje możliwości intelektualne swoich wychowanków, ich predyspozycje i zapał do zrobienia czegoś więcej. Prowadzenie grupy uczniów wybijających się – to z jednej strony ciężka praca, z drugiej zaś wspaniałe doświadczenie współpracy między nauczycielem a uczniem, który dociekliwością poznawczą wybiega naprzód. Dobry nauczyciel posiada intuicję, która pozwala mu wyszukać wśród uczniów te intelektualne perełki i po mistrzowsku ukazać drogę rozwoju. I podkreślam to jeszcze raz, uczeń, który daje się porwać w wir olimpijskiej przygody, dużo pracuje, ale doświadcza również radości bycia kimś wyjątkowym. W tym doświadczeniu rola nauczyciela, który potrafi zafascynować swoją wiedzą, ale również umie wspomóc, motywować i dodawać otuchy, jest niezastąpiona.
Kim powinien być według Siostry dobry nauczyciel? Jakich ludzi chciałaby Siostra mieć w radzie pedagogicznej szkoły?
Nauczanie i wychowanie dzieci i młodzieży to nie zawód, to powołanie. Dobry nauczyciel to ten, który kocha młodzież, jest mistrzem swojego przedmiotu i może być dla młodzieży nieskazitelnym wzorcem osobowym. Myślę, że słowo „mistrz” streszcza w sobie wszystkie dobre cechy, którymi powinien odznaczać się nauczyciel. Dobry nauczyciel wszystko robi po mistrzowsku. Chcę, by w naszej szkole uczyli tylko dobrzy nauczyciele.
Dobry nauczyciel umie przedstawiać treści nauczania w sposób prosty, zrozumiały a zarazem porywający; przekazywać młodzieży nie tylko solidną wiedzę, ale i uczyć sztuki logicznego myślenia i zdrowego osądu rzeczywistości; ukazywać piękno życia w prawdzie, w zgodzie z otaczającym światem, z samym sobą, z bliźnimi – a kompasem jest dla niego nauka Jezusa Chrystusa.
Chciałabym, by wszyscy nauczyciele, gdziekolwiek pracują, nie tylko solidnie uczyli, ale również z odpowiedzialnością wprowadzali swoich wychowanków w świat dojrzałych wyborów, które zapewnią im szczęśliwe, udane życie.
Dziękuję za rozmowę
Rozmawiała
Dorota Szumna
